Strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej X

XIV ODSŁONA NASZEGO WOLONTARIATU W BIESZCZADACH

2019-09-30

292 km kw. powierzchni, a na niej najdziksze i najbardziej tajemnicze miejsca w Polsce. Już po raz czternasty przyjechaliśmy w Bieszczady w ramach wolontariackiego projektu "Góry rzeźbią", by między 23.09 a 27.09 wykonać zadania na rzecz poprawy bezpieczeństwa turystów w tych fascynujących górach.


Piękna pogoda ostatniego dnia lata towarzyszyła nam przez całą drogę z Raciborza do Wołosatego, naszej tradycyjnej bieszczadzkiej bazy.Jako że większą część naszej grupy stanowili pierwszorazowi uczestnicy, po przyjeździe na miejsce udaliśmy się na krótki rekonesans po najbliższej okolicy. Po powrocie do kwatery zjedliśmy kolację i zmęczeni położyliśmy się spać.

W poniedziałkowy poranek obudziła nas piękna pogoda i... tradycyjne szczekanie (KMWTW). Po porannej toalecie i śniadaniu spotkaliśmy się z panią Eweliną Amarowicz z Bieszczadzkiego Parku Narodowego, która tym razem była koordynatorem naszych prac i opiekunem grupy. Po szkoleniu BHP i instruktażu poznaliśmy swoje pierwsze tegoroczne zadanie. Miało ono kształt ocynkowanych siatek...Tak tak, rozebrane przez nas w ubiegłym roku ogrodzenia w tym roku znieślismy z lasu do miejsc, skąd łatwiej będzie je podjąć przez ciągnik i zwieźć w dół. Ciężka praca, ale jeśli choć jeden bieszczadzki zwierzak uniknie dzięki temu uwięzienia w pułapce, to było warto.

We wtorek doświadczyliśmy tego, co lubimy najbardziej, czyli bezpośredniej pracy na szlaku. I to nie na byle jakim szlaku, ale na słynnej bieszczadzkiej pętli z Wołosatego przez Przełęcz Bukowską, Rozsypaniec, Halicz po Tarnicę. Tym razem rozbieraliśmy siatki, które kiedyś miały służyć ograniczeniu antropopresji na regenerowane środowisko naturalne Bieszczad, a dziś, po spełnieniu swojej funkcji, stanowią zagrożenie dla turystów, wystając z ziemi w najmniej oczekiwanych miejscach. Tego dnia trud pracy wynagrodziła nam bajeczna wprost pogoda wydobywająca to, co w jesiennych Bieszczadach najpiękniejsze- taniec kolorów i widoków.Po kilkunastometrowym trekkingu byliśmy tak wykończeni, że wieczorem nie mieliśmy nawet siły na tradycyjny seans filmowy z pewnym kultowym filmem o tematyce daleko odbiegającej od górskiej...

Środa to wyjazd do pracy u źródeł Sanu, czyli jednego z najpiękniejszych miejsc w Bieszczadach. Tego dnia nasza praca polegała na budowie kamiennej ścieżki w tych miejscach szlaku, które zazwyczaj pokryte są słuszną ilością błota. Zanim jednak mogliśmy zabawić się w artystów mozaiki kamiennej, musieliśmy pozyskać odpowiedni materiał, którego pod dostatkiem znaleźliśmy w przepływającym opodal Sanie-po jego wyciągnięciu i przetransportowaniu na szlak wykonaliśmy taką ścieżunię, że nawet Panie w drogich szpilkach dałyby radę odwiedzić teraz grób hrabiostwa Stroińskich. To samo zadanie wykonywaliśmy w czwartek, ale po ułożeniu ok. 15 metrów ścieżki i awarii ogumienia w transportowym Bombiku musieliśmy wcześniej ewakuować się do bazy. Tego dnia czekało na nas tradycyjne ognisko z kiełbaskami i innymi maszkietami, które przygotowały dziewczyny z BdPN na czele z Eweliną. I znów nie udało sie zjeść wszystkiego...O wieczornym meczu polskich siatkarzy wolimy jak najszybciej zapomnieć.

Tegoroczny wolontariacki piątek okazał się dniem wolnym od pracy, więc po sprzątnięciu kwatery i zapakowaniu busa ruszyliśmy w drogę powrotną do Raciborza.

Jak zwykle te kilka dni minęło jak chwila. Piękna jesienna pogoda, przebarwiające się buki, zapierające dech w piersiach widoki - tak kojarzymy nasze jesienne wyjazdy w Bieszczady i tak było także tym razem.

Serdecznie podziękowania dla pracowników Parku, z którymi mielismy przyjemność współpracować: Eweliny, Michała, Wojomira, Tadeusza, chłopaków od Bombika.

Osobne podziękowania należą się opiekunowi grupy: Markowi oraz wychowankom z XIV ekipy: Mateuszowi G., Mateuszowi U., Dawidowi R., Andrzejowi J., Marcinowi W. i Michałowi K. DOBRA ROBOTA!



Powrót

Aktualności

NO I POBIEGLIŚMY...
NO I POBIEGLIŚMY...

Niedawno roiliśmy fantastyczne marzenia o wspólnym bieganiu, były pierwsze nieśmiałe treningi...aż nadszedł dzień wielkiej próby.

27 / 11 / 2019
+ czytaj więcej
DZIEŃ EDUKACJI NARODOWEJ
DZIEŃ EDUKACJI NARODOWEJ
15 / 10 / 2019
archiwum aktualności